EXPOzycja 2024. Oko w oko z dziką Afryką – twórczość fotografa Artura Stankiewicza

Justyna Miodońska • 14 maja 2024 • 6 min

Czy można nauczyć się języka zwierząt? Okazuje się, że jest na to kilka sprawdzonych sposobów. O najważniejszych z nich opowiedział nam Artur Stankiewicz – członek Związku Polskich Fotografów Przyrody, znakomity autor zdjęć oraz przede wszystkim miłośnik natury zabiegający o dobro mieszkańców dzikich ekosystemów. 

EXPOzycja 2024. Oko w oko z dziką Afryką – twórczość fotografa Artura Stankiewicza

Wywiady, które inspirują!

EXPOzycja 2024 już (niestety) za nami – jednak podobnie jak w zeszłym roku, chcielibyśmy przybliżyć Ci sylwetki naszych prelegentów: ludzi o niewątpliwie wszechstronnych talentach, którzy w EXPOzycyjnym ferworze znaleźli krótką chwilę, aby porozmawiać z nami o tym, co tak naprawdę kręci ich w filmie i fotografii. 

Z tego miejsca pragniemy złożyć serdeczne podziękowania wszystkim Gościom, którzy w czasie naszych wspólnych rozmów uchylili rąbka tajemnicy swojej twórczości. To właśnie dzięki Waszej otwartości oraz zaangażowaniu nadal możemy kontynuować projekt edukacyjny na naszym kanale YouTube oraz blogu – a nic innego nie daje nam większej satysfakcji niż dobry i jakościowy content! 

Cykl naszych wpisów oraz krótkich realizacji filmowych otwiera fotograf Artur Stankiewicz, który zabierze nas w podróż po afrykańskim kontynencie. To jak, jesteś gotowy? A więc zaczynajmy!

Nie zapomnij też sprawdzić naszych ubiegłorocznych wpisów poświęconych pasjom naszych prelegentów:

➡ EXPOzycja 2023 – kwiaty i owady w onirycznych wizjach Magdaleny Wasiczek

➡ EXPOzycja 2023. Tajniki fotografa sportowego – Łukasz Skwiot

➡ EXPOzycja 2023. Filozofia portretu według Zbigniewa Furmana

Jak portretować dzikie zwierzęta?

Empatia – to słowo klucz. Ale jak dokładnie je interpretować w kontekście fotografii przyrodniczej? Z każdym modelem, nie tylko tym mówiącym ludzkim głosem, należy obowiązkowo znaleźć „wspólny mianownik” – jest to zasadniczo jedyne rozwiązanie, które możne zagwarantować zrozumienie odmiennego punktu widzenia. Innymi słowy, trzeba dosłownie spojrzeć na świat oczami zwierzęcia i „wejść w jego skórę” – choć niewątpliwie nie należy to do zadań najłatwiejszych, a czasem nawet wydaje się, że jest po prostu niemożliwe  – jednak nie dla Artura Stankiewicza!

„(...) to jest w ogóle sedno sprawy: że czym więcej się wie na dany temat, tym lepsze osiąga się efekty  – oczywiście nie w każdym przypadku, ale jednak jest to jakaś reguła (...)” - A.Stankiewicz

Zwierzęca perspektywa potrafi na poważnie „wciągnąć” i potwierdzą to wszyscy specjaliści na co dzień fotografujący życie zróżnicowanych mieszkańców fauny i flory. Jednakże rejestracja najbardziej efektownych kadrów wymaga od twórcy także nie lada cierpliwości oraz umiejętności niestrudzonego wyczekiwania, która ma oczywiście bezpośredni związek ze znajomością zachowań konkretnych gatunków.

Połączenie tych trzech aspektów jest szalenie ważne w kontekście uchwycenia „decydującego momentu” w dzikim plenerze – i to właśnie one są wizytówką naszego prelegenta, który każdym swoim kolejnym zdjęciem oddaje hołd niesamowitej Matce Naturze.

 Braterstwo, fot. Artur Stankiewicz

Szacunek, zrozumienie oraz wspomniana już wcześniej empatia – wszystkie one, jak podkreśla nasz prelegent, stanowią doskonały fundament mentalny, na podstawie którego można szlifować swój fotograficzny warsztat.

Oczywiście na samym początku każdy aspekt „dzikości" jest wyjątkowo atrakcyjny i wyzwala w fotografującym potrzebę szczegółowej dokumentacji rzeczywistości. To niemal jak działanie na autopilocie.

Dziki ekosystem onieśmiela i paradoksalnie wzmacnia potrzebę oswojenia Innego, choćby właśnie poprzez „schwytanie" zwierzęcia w fotograficzny kadr – mało ma to jednak wspólnego z prawdziwą naturalnością wśród różnych gatunków, która również jest dla naszego prelegenta szalenie ważna.

 fot. Artur Stankiewicz

Tym, co wyróżnia zdjęcia Artura Stankiewicza – oraz stanowi jego absolutny znak rozpoznawczy na rynku – to zapisane w kadrach prawdziwe emocje pomiędzy zwierzętami. Fotografowi udało się stworzyć na przestrzeni lat fenomenalne portfolio, w którym zawarł cały wachlarz zwierzęcych zachowań i co najważniejsze: nigdy niesprowokowanych, a z pokorą wyczekanych i zauważonych.

To właśnie jest przepis na sukces w dziedzinie fotografii przyrodniczej – specyficzne nawiązanie więzi z osobnikami, które się fotografuje: podążanie za nimi, nie przeszkadzanie im oraz po prostu ogromne poczucie wdzięczności za to, że można na to wszystko spoglądać okiem aparatu – a także swoim własnym. 

„(...) jak się zaczyna fotografować zwierzynę, to się szuka „sensacji" – ważne są polowania i lejąca się krew. Ja natomiast lubię fotografować wśród zwierząt emocje, które są nam, ludziom, bliższe: jak miłość i bliskość (...)” - A. Stankiewicz

Czym fotografuje Artur Stankiewicz?

Będziemy powtarzać jak mantrę, że sprzęt jest ważny – ale nie najważniejszy – i podobnego zdania jest także nasz prelegent.

Nie ulega jednak wątpliwości, że w czasie fotograficznych safari odpowiednio skompletowany zestaw sprzętowy zagwarantuje zapis nieporuszonych oraz wysokiej jakości kadrów – a w przypadku dynamicznie przemieszczających się zwierząt, połączenie refleksu fotografującego wraz z możliwościami danego korpusu i obiektywu jest kwestią najwyższej wagi. 

fot. Artur Stankiewicz

Artur Stankiewicz darzy markę Nikon nieprzerwanym zaufaniem już od 1992 roku i jak sam podkreśla, jego wybór podyktowany był przede wszystkim wspaniałą ergonomią ówczesnych lustrzanych modeli – i ta cecha, po dzień dzisiejszy, stanowi wciąż jedną z najważniejszych kwestii, które połączyły go z tą marką na dobre.

„(...) w epoce DSLR zawsze podobała mi się Nikonowska jakość oraz łatwość w obsłudze sprzętu. Modele takie jak D3S oraz późniejsze D5 i D500 wytoczyły standardy, do których inne firmy musiały się „dograć". Prawdą jest, że czasami Nikon był też „spóźniony": ale jak już w końcu wypuścił swój produkt, to miał on niesamowitą jakość – doskonałym przykładem będą tutaj obiektywy do DSLR takie jak 180-400 mm f/4 z TC 1.4 czy też 120-300 mm f/ 2.8 (...)"- A. Stankiewicz

Obecny zestaw fotograficzny naszego prelegenta składa się z trzech nowszych korpusów – Nikona Z9 oraz dwóch sztuk modeli Z8, a także obiektywów dedykowanych pod system Z: 14-30 mm f/4, 24-120 mm f/4, 70-200 mm f/2.8, 105 mm f/2.8, 100-400 mm f/4.5-5.6 oraz 180-600 mm f/5.6-6.3.

Wszystkie one stanowią doskonały team technologiczny wspierający Artura Stankiewicza podczas jego fotograficznych safari w Afryce, które twórca sukcesywnie organizuje od 2019 roku. 

Krótka specyfikacja aparatu Nikon Z 9

  •  pełnoklatkowa matryca o rozdzielczości 45,7 45,7 mln pikseli
  •  zakres czułości ISO od 64 do 25600 (rozszerzone 32 – 102400)
  • 493-polowy system AF
  • szybkość zdjęć w serii 20kl./s ze wsparciem AF
  • funkcja śledzenia 3D
  • posiada wbudowaną stabilizację matrycy
  • wyposażony w algorytmy głębokiego uczenia 
„(...) w obecnych czasach „bez lustra" Nikon również troszkę później „włączył się do gry" – ale za to w jakim stylu! Modele Z9 i Z8 są absolutnie nie do pobicia jakościowo i innowacyjnie, a obiektywy takie jak 400 mm f/2.8 oraz 600 mm f/4 z wbudowanymi TC 1.4 wyprzedzają konkurencje oraz dają niesamowitą fleksibilność fotografom przyrody (...)” - A.Stankiewicz


Twórczość naszego Gościa wielokrotnie została doceniona za granicą oraz wyróżniona w znakomitych międzynarodowych konkursach, takich jak choćby Siena International Photo (SIPA), Nature Photographer of the Year (NPOTY) czy też Memorial Maria Luisa.

Oczywiście nie sposób wymienić tu wszystkich dokonań Artura Stankiewicza – jednakże z tego miejsca chcielibyśmy życzyć mu dalszych sukcesów w dziedzinie fotografii przyrodniczej oraz przede wszystkim niegasnącej życiowej pasji do odkrywania tajemnic Matki Natury!

fot. Artur Stankiewicz

Wszystkie fotografie zawarte w artykule są autorstwa Artura Stankiewicza.
Kopiowanie oraz rozpowszechnianie fotografii bez zgody autora jest surowo zabronione. 

Realizacja filmu:
Teodor Widerski

Wywiad z Arturem Stankiewiczem przeprowadzili:
Justyna Miodońska oraz Krzysztof Grzybczyk